Hektor Werios profesjonalny fotograf, fotografia reklamowa, fotografia ślubna i zdjęcia plenerowe, fotograf na wesele

Fotografia Hektor Werios

Marcin Zarzeczny, aktor, teatrolog, absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie, Państwowego Studium Aktorskiego w Olsztynie oraz Studium Muzycznego. Urodzony w Kraśniku w 1984 roku. Dyplom aktora otrzymał w 2006 roku. Współpracował z teatrami: Polskim w Szczecinie, Jaracza w Olsztynie, Dramatycznym w Wałbrzychu, Ludowym w Krakowie oraz warszawskimi: Na Woli, Wytwórnia i Komedia. Obecnie współpracuje z Agencją Artystyczną Jerzy Bończak Komedie, Teatrem Drugą Strefą oraz lubelską Sceną In Vitro. Zdobywca nagród aktorskich w Lublinie, Gdańsku, Częstochowie i Albanii. Od kiedy pamiętam aktorstwo było moim marzeniem. Zawsze ceniłem sobie ogrom postaci w które można się wcielić i doświadczyć sposobu życia różnych, często nietuzinkowych ludzi. Tworzenie roli jest dla mnie fascynującym wyzwaniem, bez względu na jej wielkość. Ta praca nie byłaby tak efektowna, gdyby nie ludzie, z którymi współpracowałem i którzy wiele wnieśli w mój warsztat w teatrach (Krakowa, Szczecina, Wałbrzycha, Olsztyna czy Warszawy) i na planach filmowych. Obecnie przygotowuję się do głównej roli w filmie fabularnym, którego premiera odbędzie się jesienią 2013 roku. Pozwalam sobie dorzucić fragment rozmowy z Hektorem, która odbyła się tuż po tym jak zobaczyłem zdjęcia z naszej sesji: „Hektor! Pamietasz jak gadaliśmy dzisiaj nt. wielkich ludzi w historii swiata, oszacowalismy ich na 20, jesteś dwudziesty pierwszy! Zdjęcia są fenomenalne. Jesteś mistrzem światła!!! Twoje zdolności malarskie są wszechobecne, Twoje wyczucie światła, klimatu, ogólnie kompozycji jest idealne. Ze względów typowo aktorskich bardzo jestem ci wdzieczny za to,że uchwyciłeś na każdym zdjeciu innego Zarzecznego. To jest zdecydowanie moja najlepsza sesja zdjęciowa ever! Jestem zachwycony”. Jestem przekonany, że każdy kto zdecyduje się na sesję z Hektorem, będzie miał taki sam odbiór jak ja. Werios jest mistrzem.

Marcin Zarzeczny -aktor

 

Do góry